Pojedynek technologii i biologii to fascynujący temat.
Pojedynek XXI wieku: Technologia - Biologia. Komputery tanieją – leki drożeją.
Dlaczego komputery tanieją, a leki drożeją?
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego nowy komputer co dwa lata jest lepszy i tańszy… a nowy lek – coraz droższy, coraz trudniejszy do zdobycia?
To nie przypadek. To prawo Moore’a kontra prawo Erooma. Tak, dokładnie – Erooma, czyli Moore wspak.
Prawo Moore’a mówi: Co dwa lata moc komputerów się podwaja, a koszt spada.
A w farmacji? Tu działa prawo Erooma: Koszt stworzenia nowego leku podwaja się co 9 lat! Coraz trudniej, coraz drożej, coraz dłużej.
Prawo Moore’a – co to takiego?
Prawo Moore’a pochodzi ze świata komputerów i technologii. W latach 60. Gordon Moore, współzałożyciel firmy Intel, zauważył, że:
moc komputerów (czyli liczba tranzystorów w procesorze) podwaja się mniej więcej co dwa lata, a koszt tej mocy spada.
Czyli:
Komputery stają się coraz szybsze i tańsze.
To, dlatego Twój smartfon dziś ma większą moc niż cały NASA w 1969 roku, a kosztuje mniej niż porządna lodówka.
Prawo Erooma – czyli odwrotność Moore’a
Prawo Moore’a ze świata komputerów i jego farmaceutyczny „odwrotny kuzyn”, czyli prawo Erooma - czyli „Moore” czytane wspak (sprytnie, prawda?).
W farmacji, niestety, jest odwrotnie. Zamiast „coraz lepiej i taniej” mamy:
Coraz drożej, wolniej i trudniej.
To właśnie nazywa się prawem Erooma (czyli Moore, ale wspak). Mówi ono, że:
koszt opracowania nowego leku podwaja się mniej więcej co 9 lat.
Czyli:
Coraz mniej nowych leków wchodzi na rynek,
a te, które się pojawiają, są coraz droższe i wymagają więcej badań, testów i formalności.
Dlaczego tak się dzieje?
Bo dziś:
większość „łatwych” leków już odkryto,
nowe wymagają ogromnych inwestycji,
regulacje są coraz bardziej surowe,
a efekty uboczne trzeba badać bardzo dokładnie.
Podsumowanie
Prawo Moore’a: Komputery co dwa lata tańsze i lepsze. Prawo Erooma: Leki co 9 lat droższe i trudniejsze do stworzenia.
A to wszystko dlatego, że biologia jest bardziej skomplikowana niż elektronika. I organizm człowieka nie aktualizuje się „co wtorek o 2 w nocy”, jak telefon.